Roger Taylor to postać dobrze znana w świecie muzyki, ten perkusista zespołu Queen charakteryzował się dużą charyzmą, inteligencją i praktyczną mądrością, którą zawierał w swoich utworach.
Jednak Taylor przeszedł olbrzymią przemianę swojej osobowości, poczynając na jego początkach w Queen, aż do okresu jego starości. Jego piosenki z lat siedemdziesiątych ubiegłego stulecia charakteryzowały się dużym buntem i chęcią bycia oryginalnym. Wyraził to mniej więcej w swoim utworze pod tytułem „Tenement Funster” takimi słowami: „kiedy jesteś młody, kiedy jesteś biedny, kiedy jesteś szalony”.
Co prawda takie słowa niewiele mają wspólnego z szeroko pojmowanym rozumem. Rozum raczej nie kojarzy się z szaleństwem. Jednak Taylor przeszedł radykalną przemianę swojej osobowości. I w ten sposób powstał album „Happiness?”.
Ten album wydany w 1994 roku jest przepiękny. Już sama okładka zachęca słuchacza do wniknięcia w to, co ma do powiedzenia ten perkusista zespołu Queen.
Moim zdaniem, kluczową piosenką w tym albumie jest „Touch The Sky”, ten utwór wypełniony pozytywną energią, pozostaje w głowie słuchacza na wiele lat.
Kolejnym utworem godnym zwrócenia na niego uwagi jest „Foreign Sand”. Wytrawny i uważny słuchacz od razu zauważy, że ta piosenka jest tak naprawdę skarbnicą mądrości. „Spróbuj zasadzić nasionko, zaspokoić potrzebę, spraw, aby wyrosło” — jest to cytat z tej piosenki zachęcający do budowania, a nie do niszczenia.
Inne piosenki z albumu „Happiness?” również są urocze. „Happiness” oraz „Loneliness” wyrażają to, na co cierpią niektórzy ludzie, czyli na brak szczęścia i na samotność. Taylor to naprawdę bardzo wrażliwy muzyk, w kilku krótkich piosenkach zawarł to, czego nie odważyli się przez stulecia wyrazić różni filozofowie.
Poza tym, Taylor nie tworzył dla mas, nie tworzył dla tłumów, tworzył prosto z serca, z czego wynika to, że jego utwory powstały z daleka od wszelkich nowoczesnych trendów. Taylor nie stworzył albumu „Happiness?” pod publikę, nie chciał nikomu się przypodobać i chciał być autentyczny i szczery. I to mu się udało.
Podsumowując, muzyka Taylora jest wybitna, ale nie jest wybitna pod takim względem, jak myślą sobie ludzie. To muzyka cicha, spokojna, refleksyjna, ale z drugiej strony w dorobku autora pojawiają się również ostrzejsze piosenki, jak jego wykonanie bardzo ostrego utworu Johna Lennona pod tytułem „Working Class Hero” (bohater klasy pracującej).
