Oczywistość, która nie jest oczywista
Największym błędem, jaki popełniają nawet utalentowani pisarze, jest przekonanie, że czytelnik wie to samo, co autor. Że widzi te same skojarzenia, rozumie te same konteksty, czuje te same emocje. Autor często sądzi, że to, co dla niego jest „zbyt proste”, „zbyt oczywiste” albo „zbyt banalne”, dla czytelnika również takie będzie. To złudzenie wynika z faktu, że autor żyje w swoim świecie, czytelnik — w zupełnie innym. Autor widzi całą mapę, podczas gdy czytelnik dostrzega jedynie ścieżkę, którą mu wytyczysz. Dlatego to, co dla autora jest oczywiste, dla czytelnika często nie istnieje, dopóki nie zostanie napisane.
Pisarz przecenia czytelnika — i przez to niszczy własne teksty
Wielu pisarzy myśli, że skoro czytelnik coś wie lub rozumie, to nie ma sensu o tym pisać. Często padają stwierdzenia w rodzaju: „Po co mam o tym pisać? Przecież czytelnik to wie.” lub „To jest zbyt proste, zbyt banalne, zbyt oczywiste.” W ten sposób odrzucają teksty, które mogłyby być ich najlepszymi. Mylą prostotę z banalnością, a oczywistość z brakiem wartości. Co więcej, oryginalność nie polega na tym, że piszesz coś, czego nikt nie wie. Oryginalność polega na tym, że piszesz coś, co wszyscy czują, ale nikt nie potrafi nazwać. To jest największy sekret dobrego pisarstwa.
Prostota jest najtrudniejszą formą sztuki
Najwięksi twórcy nie bali się prostoty. Mówili rzeczy oczywiste i nazywali to, co wszyscy czuli. Na przykład, w utworze „Imagine” Johna Lennona spotykamy się z jednym z najprostszych tekstów w historii muzyki. Nie ma tam zawiłych metafor ani skomplikowanych obrazów, a jednak porusza miliony. Lennon w prosty sposób wyraził to, co ludzie czuli, ale nie potrafili ubrać w słowa. Z kolei „We Are the Champions” Freddiego Mercury’ego to deklaracja zwycięstwa, która mogłaby być napisana przez każdego. Mimo to, nikt nie napisał jej przed Mercury’m. To, co stworzył, jest tekstem odważnym w swojej prostocie, co przyczyniło się do tego, że stał się hymnem.
Pisarz musi mieć odwagę pisać o tym, co proste
Prawdziwa odwaga pisarska nie polega na tym, żeby pisać rzeczy skomplikowane, ale na odwadze do pisania rzeczy prostych, ale prawdziwych. Prostota odsłania autora, obnaża jego myśli i nie pozwala ukryć się za metaforami. Właśnie dlatego wielu pisarzy unika prostoty i ucieka w trudność — bo boją się ujawnienia swoich autentycznych myśli.
Czytelnik nie potrzebuje oryginalności — potrzebuje prawdy
Czytelnik nie oczekuje, że pisarz będzie najbardziej odkrywczy, intelektualny czy skomplikowany. Oczekuje, że pisarz będzie szczery. Szczerość jest zawsze prosta, dlatego teksty, które autor odrzuca jako „zbyt oczywiste”, często okazują się tymi, które najbardziej poruszają i angażują czytelników.
Największy sekret dobrego pisarstwa
Największy sekret dobrego pisarstwa jest prosty: Pisz to, co wydaje Ci się oczywiste, bo dla czytelnika to wcale nie jest oczywiste. To, co dla Ciebie może być „banalne”, dla czytelnika może być odkrywcze, poruszające, potrzebne, ważne czy piękne. Pisarz nie jest po to, aby imponować, ale aby nazywać rzeczy, których inni nie potrafią nazwać.
Dlaczego ten sekret jest tak trudny do zaakceptowania
Akceptacja tego sekretu wymaga pokory, odwagi, zaufania do własnego głosu oraz rezygnacji z pozornej „oryginalności”. Obejmuje również uznanie, że prostota jest siłą, a nie słabością. To jest moment, w którym pisarz dojrzewa i zaczyna pisać naprawdę.
Podsumowanie
Dobry pisarz nie boi się pisać o sprawach oczywistych, bo wie, że oczywistość jest często niewypowiedziana, prostota jest najtrudniejszą formą sztuki, czytelnik nie zna jego myśli, prawda jest ważniejsza niż oryginalność oraz że prosty tekst może być najgłębszy. Lennon i Mercury nie bali się prostoty — dlatego ich słowa żyją do dziś. Dobry pisarz robi to samo.
